.

.

piątek, 27 marca 2015

Wyrabiam się :)

Trening czyni mistrza !

albo technologia,


albo coś...



Tak czy siak położyłem laminat na pokład i łączenia kokpitu. Przeszlifowałem wszystkie niedogodności i nierówności związane z wcześniejszym klejeniem. Tkanina 200g/m2 proszkowa układa się jak ta lala !
Żywice oczywiście Ep6011 + ET (dość długi czas żelowania) rozrabiam po 1 kg bo na tyle z reguły mi wystarcza czasu by położyć laminat i jeszcze coś popoprawiać.
Do poprawki została jeszcze rufa oraz do sklejenia wanna kokpitu i dziób za co wezmę się dzisiaj.
Cieszę się że wszystko się ładnie okłada i nie ma tych brzydkich bąbli powietrza :)


Wyrabiam się ! :)
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz