.

.

niedziela, 14 grudnia 2014

Rachu ciachu i po strachu

Myślałem że będę się z tym bawić do świąt a jednak udało się zrobić w prawie jeden dzień. Sobotę poświęciłem na pocięcie listew oraz wycięcie elementów wręgów p,a,b,c,d,e do dokończenia elementy z b reszta prawie gotowa. Szlag trafił mój stary czołg [*] zaraz pojadę po nowy. Elementy jeszcze trzeba oszlifować miejscami, przygotować do klejenia i w tygodniu zabiorę się za sklejenie chociaż kilku pierwszych wręgów. 
w pracy pomógł mi :
brat - cięcie listew
Kasia - dusza towarzystwa 
Wyrzynarka z uchwytem grzybkowym - super precyzyjne cięcia
Makita mlt100 - plułem sobie w brodę że wykosztowałem się nie używam a jednak... 


Całość zajęła 8 godzin.
























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz