.

.

piątek, 16 stycznia 2015

Morza szum, ptaków śpiew...



Ukosowanie prawie skończone (został dziób ale do niego muszę znaleźć natchnienie ) sklejka przyniesiona do garażu wstępnie sprawdzona czy leży, drobne poprawki, śruby i jedziemy z robotą.

Zbudowałem też stół do przycinania sklejki (bez stołu to nie robota) oraz sprzątnąłem ten chlew który powstał w pierwszym etapie budowy.
Pogoda łaskawa ostatnio nawet otworzyłem bramę garażową tak ciepło ! nic tylko się cieszyć i zapindalać półki warunki ku temu pozwalają.


A ! najwazniejsze. Konstrukcja wydawała się wątła ale ostatnio musiałem coś schować w pawlaczu który jest nad jachtem i z racji braku miejsca oraz drabiny wszedłem na konstrukcję. Nie pękła ! wytrzymała takiego słonia wytrzyma i sztormy ;)


Kilka zdjęć z roboty :
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz