.

.

środa, 21 stycznia 2015

Obło.

Jest źle... jest bardzo źle jak i nie gorzej ale o tym zaraz.

Od rufy obło zrobić to pestka. Przyłożyć wyciąć i lecieć z klejem i wkrętami. Bliżej dziobu warto złapać ściskiem przy wzdłużniku dennym deskę/listwę i nią na zasadzie dźwigni doginać sklejkę.
Na dziobie nadwyżkę sklejki wyciąłem wichajstrem poniżej. Nie wiem do czego to służy na co dzień ale świetnie się nadało do wżarcia w sklejkę. Po zrobieniu pięknej i równiutkiej szpary odbijamy sklejkę dłutem. Idzie ciężko co oznacza że dobrze sklejone (albo tak się wydaje)

a dziób ?
totalny dratat !!! coś popsułem ... wszyscy narzekają na dziób że ciężko ale mi to idzie nadzwyczaj ciężko. Według rad kupiłem sklejkę 5mm ale też nie bardzo chce się kręcić. Zostawiłem na dzień przymocowaną może pójdzie łatwiej jutro. Trzeba walczyć o obło. Jak to mówią

"Ściąłem drzewo
 zbudowałem dom
 namówiłem dziewczynę żeby miała ze mną syna - wszystko jedną siekierką"

Jak się uda to powiem jak to zrobiłem. Na razie foty z przedwczoraj :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz