.

.

czwartek, 8 stycznia 2015

Swiat sie konczy

Po dzisiejszym dniu rozumiem tłumaczenie Janusza ze to budowa jachtu weryfikuje zawodników. Albo zbankrutujesz albo zabije Cie sprężynująca listwa albo szlag Cie trafi bo dziób nie chce się ustawić...  Mi właściwie przytrafia się wszystko po kolei. Jeszcze jakiś kaszub rozbił moje cudowne służbowe auto i to na parkingu... Jak to mówią "zły dzień dla naukowca." listwy się gna i w sumie to tyle na dziś. :( wracam do Kasi. Podobno na obiadokolacje placki ziemniaczane. Jedyna pociecha.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz